Wiadomości

Tango, Sławomir Mrożek

Daniel Kuropaś

Mieszczański teatr. Ohyda! – woła Stomil w „Tangu” Mrożka. Istotnie, w świecie według Mrożka dramaty i namiętności wywodzące się jeszcze z ducha XIX wieku byłyby cokolwiek staroświeckie. Zbyt nowoczesny jest z kolei obecny świat, w którym nie ma już miejsca na prawdziwą tragedię. Możliwa jest tylko farsa.Pod maską solidnej, mieszczańskiej komedii rodzinnej przedstawia Mrożek świat odwrócony, świat na opak. Mamy oto wyzwolone małżeństwo modernistów: Stomila i Eleonorę. To ich pokolenie zainicjowało bunt przeciw wszelkim normom i wartościom, przełamało wszelkie bariery i konwencje. Mamy Babcię, która z radością przyjmuje nowe obyczaje i wuja Eugeniusza, który niechętnie ulega nowym trendom. Mamy podejrzanego naturszczyka, brutalnego prostaka Edka, kochanka Eleonory. Jest także Artur, syn Stomila i Eleonory, który występuje przeciw „bezwładowi, entropii i anarchii” chcąc przywrócić ład, porządek i hierarchię.

Nie są to jednak postacie z krwi i kości, których los kształtuje się w relacjach z innymi czy na podstawie własnych decyzji. Mrożek buduje raczej postaci ze stereotypów czy pewnych modeli intelektualnych. Ich postępowanie jest przewidywalne, wynika z wewnętrznych zasad i przekonań budujących te modele. Dlatego tak łatwo uniwersalizować znaczenie sztuki Mrożka. To nie jest dramat ludzi, lecz dramat idei.

Odczytywać go można na różne sposoby. Rodzina w „Tangu” może być uosobieniem współczesnego społeczeństwa, w którym bezapelacyjnie zwyciężyły idee nowoczesności. Bunt modernistów przeciw tradycji i ograniczeniom spowodował, że podeptano wszelkie normy i zasady. Zaczyna się jednak reakcja, tęsknota za światem uporządkowanych wartości. Tak właśnie można interpretować postać Artura, który chce zbawić ginący świat najpierw za pomocą formy, a potem idei. Można także odbierać Artura jako totalistę, który pragnie porządku i idei chcąc uszczęśliwić ludzi na siłę. Takich jak on zrodziło pokolenie modernistów, którzy w imię buntu i postępu zapoczątkowali wiek nihilizmu. Z kolei pokolenie Artura, pokolenie „rewolucyjnych konserwatystów”, wydało na świat Edka, który reprezentuje nagą przemoc, w jaką wyradzają się ideologie i utopie.

„Tango” to także opowieść o dziedzictwie awangardy, o artystach, którzy „pierwsi nadgryźli epokę”. To oni wymyślili względność i dwuznaczność. To oni, w szaleńczym pędzie do wolności i samorealizacji, spowodowali obecną pustkę duchową. Bunt stał się obecnie martwy i groteskowy. Przeciw czemu można się buntować, jeśli wszystko jest dozwolone? „Już nic nie jest możliwe, ponieważ wszystko jest możliwe” – mówi Artur. Wszystko jest możliwe, ale wszystko też w ruinie. Już nie ma czego obalać, ani z czego budować. Wiara w Boga, w naukę czy postęp to już pieśń przeszłości.

Ta krótkie przedstawienie nie oddaje wszystkich sensów sztuki Mrożka. „Tango” zawiera także inne liczne pomysły i idee autora. Sztuka ta ma także tę zaletę, iż można odczytywać je w różny sposób. Jest znamienne, że, mimo ogromnego ładunku komizmu, zawarty w niej obraz współczesności nie rysuje się w jasnych barwach. To świat przeżarty przez sceptycyzm i niewiarę, w którym brak prawdziwych, „mieszczańskich” uczuć i namiętności; w którym mamy „wybór” między pustą formą, zużytą ideą a prostacką przemocą; w którym tylko farsa jest możliwa. I Sławomir Mrożek śmieje się z tego wszystkiego, ale jego śmiech nie działa oczyszczająco. Nie pokazuje nam bowiem czegoś, z czego nie musimy się śmiać. Jak sam pisze: „Należę do pokolenia, którego śmiech zawsze bywa zaprawiony ironią, goryczą, czy rozpaczą. Zwyczajny śmiech, śmiech dla śmiechu [...] – to wydaje się nam jakby nieco staroświeckie i budzi zazdrość”.

Daniel Kuropaś

Sławomir Mrożek
(1930-) dramatopisarz, prozaik, satyryk, publicysta. Od 1963 roku za granicą. W 1996 powrócił do Polski i zamieszkał w Krakowie. Jest prawdopodobnie najczęściej wystawianym w kraju i zagranicą polskim dramaturgiem współczesnym. Przez wiele lat także jeden z najpoczytniejszych polskich prozaików. Jego najważniejsze utwory prozatorskie to: „Półpancerze praktyczne”, „Słoń”, „Wesele w Atomicach” i „Moniza Clavier”. Utwory dramatyczne to m.in. „Indyk”, „Policja”, „Tango” i ”Emigranci”. W swoich utworach łączy absurdalny komizm i stylizację językową. Posługuje się groteską, przejaskrawieniem, satyrą i parodią. Opisuje świat zużytych schematów, absurdalnych sytuacji, przebrzmiałych tradycji i groteskowych ideologii.
źródło Polskie Radio Online

Dodaj komentarz

*