Wiadomości

Fragment wywiadu z Maleńczukiem – tango , techno, seks

Artur Wysocki

Maleńczuk:
(…)Kiedyś babcia opowiadała mi, że w Polsce przed wojną królowało na imprezach tango. Ludzie tańczyli ze sobą. Przytulali się, robili figury i w ten sposób się komunikowali. Taniec stwarzał namiastkę seksu, jakiegoś rytualnego kontaktu. Natomiast imprezy techno przyniosły totalna atomizację. Ludzie tańczą obok siebie, każdy sobie i jeśli przyjrzeć się im z dystansu, to przypominają węgorze w czasie tarła. Oczywiście i tu chodzi o poocieranie się o siebie, w tańcu chyba zawsze o to chodziło, ale pod tym względem, osobiście wolę tango.(…)
Nie wiem, ale może byłoby to lepsze niż przypadkowy seks w ubikacji, który zdarza się młodym ludziom i nie zawsze wywołuje dobre skutki. Właśnie dlatego apeluję do młodych ludzi, żeby nie robili tego byle jak, byle z kim i byle gdzie. Trochę szacunku dla miłości!

Dodaj komentarz

*