Wiadomości

Tango wraca do Europy – Taneczne szaleństwo

Piotr Matwiejczuk

Taneczne szaleństwo

Kiedy w 1907 dwaj argentyńscy tangueros pojawili się w Paryżu, nikt nie mógł przypuszczać, że w ciągu trzech lat tango zniewoli Europę…

Tango wraca do Europy. W Paryżu, w ciągu ostatnich kilku lat, powstały setki klubów i szkół narodowego tańca argentyńskiego, w których średnia wieku nie przekracza trzydziestki. Zainteresowanie tangiem wśród pokolenia początku XXI wieku przywykłego raczej do ekstatycznych podrygów w rytmie techno jest zaskakujące. Muzyka Astora Piazzoli to żelazny repertuar – tak dla wielkich gwiazd muzyki klasycznej, jak dla jazzmanów, czy gwiazd pop. Trudno zliczyć powstałe ostatnio filmy o tangu lub z tym tańcem w tle. Powrót tanga stwarza wyśmienitą okazję do analizy tego fenomenu.Pierwsza w dziejach świata “tangomania” wybuchła w roku 1913 w Paryżu: tango-obiady, tango-podwieczorki, tango-herbatki, przyjęcia dobroczynne i rauty dyplomatyczne w rytmie tanga, tango-niespodzianki, tango w klubach nocnych, na Champs Elysée, w Palais de Glace i w specjalnym tango-pociągu, nawet konkursy taneczne, w których nagrodą było zatańczenie 62 tang. Tango-kapelusze i kartki pocztowe z wizerunkami tancerzy, a przede wszystkim ubrania w kolorze “tango” szły jak świeże bułeczki, choć tak naprawdę nie wyróżniały się niczym poza nazwą. Najbardziej szykowni mężczyźni nosili skrojone na wzór argentyński marynarki, zwane fumadero tango, kobiety zaś używały wyłącznie tango-perfum. Spotkania taneczne urządzano w najbardziej dystyngowanych domach, nawet w tych, w których dotąd wieczór taneczny był nie do pomyślenia. Czasy tangomanii były znakomitą okazją dla młodych Argentyńczyków, którzy jako nauczyciele tańca tłumnie zjeżdżali do stolicy Francji i dorabiali się wielkich fortun. Najsłynniejszymi i najmodniejszymi z nich byli Casimiro Aín i Bernabé Simara.

Tangomania szybko przedostała się do Londynu, a potem zaraziła całą Europę, docierając nawet do Rosji. W Londynie popularne stały się tango-herbatki, a Hotel Savoy urządzał regularne tango-obiady. Argentyńskim tańcem zainteresowali się także monarchowie europejscy. Królowa Maria uważała go za “czarujący”, natomiast Cesarzowi Wilhelmowi II nie przypadł do gustu. Jedynymi dozwolonymi na dworze pruskim tańcami były menuet i gawot; oficerowie otrzymali zakaz tańczenie tanga w mundurach. Car Mikołaj II wyraził chęć obejrzenia pokazu tanga. Mimo konserwatyzmu swego dworu, król Hiszpanii Alfons III również stał się gorącym wielbicielem tego tańca. Dla równowagi papież Pius X określał je “barbarzyńskimi akrobacjami Murzynów i Indian”. Zimą 1913 szaleństwo dotarło do Nowego Jorku, o czym donosiły wszystkie gazety. Nowojorczykom imponowało, że tango tańczyły koronowane głowy Europy, których imiona skrupulatnie wyliczał New York Times. Nie poskromiło ich potępienie tańca przez hierarchów katolickich, baptystów, kościoły protestanckie i starszyznę żydowską.

Za głównego popularyzatora tanga we Francji uchodzi Ricardo Güiraldes: znakomita prezencja i wysokie pochodzenie – typowy przedstawiciel zafascynowanych tangiem klas wyższych Buenos Aires, los ninos bien. Umiejętności tańczenia tanga, których nabrał w domach publicznych rodzinnego miasta, demonstrował w najlepszych paryskich salonach przed tłumnie zgromadzoną publicznością. W 1911 opublikował poemat Tango. Güiraldes był silną indywidualnością, ale nie tylko on przyczynił się do tego, że tango zdobyło serca Europejczyków. Wyjazd do Europy należał do etykiety młodych ludzi z dobrze sytuowanych argentyńskich rodzin.

Nie wyjaśnia to jednak dostatecznie przyczyn fascynacji tangiem na Starym Kontynencie. Liczne teorie podkreślają wyjątkowość i bogactwo znaczeniowe argentyńskiego tańca. Czy jest on zatem sposobem wyrażania tęsknot, rozterek, ambicji, skrywanych kompleksów i instynktów, jak twierdzą niektórzy, czy ilustruje relacje między mężczyzną a kobietą, status społeczny i kondycję seksualną obu płci, jak chcą inni?

Dodaj komentarz

*